🌗 Zbigniew Wodecki Krótkie Włosy

Ryszard Rynkowski, Zbigniew Wodecki - «Sposób na kobiety», 3:44. «Ryszard Rynkowski», 1996. Слушать онлайн в VK Музыке.
Zbigniew Wodecki: biografia muzyka była przedmiotem wielu plotek i domysłów. Żył tak, jak przystało na prawdziwego artystę. Czy czasami zdarzyło mu się przesadzać z zabawą? Paliłem, piłem i włóczyłem się po nocach – wyznał. Sprawdźcie, czego nie wiedzieliście o autorze hitu Chałupy Welcome To!Jeszcze za życia stał się legendą. Burza włosów, charyzma i charakterystyczny głos – nie dało się go pomylić z żadnym innym polskim muzykiem! Zbigniew Wodecki regularnie dostarczał fanom plotek na temat swojego życia. Opowiadano niestworzone historie o jego rzekomych wyczynach i zamiłowaniu do hucznych imprez. Czy było w nich przynajmniej ziarno prawdy? Artysta szczerze o szalonych latach młodości. Możemy sobie wyobrażać, że artysta tego formatu, co autor piosenki Pszczółka Maja, musiał być gwiazdą szkolnych przedstawień i apeli. Tymczasem rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej! Jak wyznał w rozmowie z przez większość okresu edukacji stanowił prawdziwą zmorę pedagogów. Po tym, jak młody Wodecki i odkrył, że posiada słuch muzyczny, postanowił kontynuować edukację w liceum muzycznym. Jednak z powodu jego niepokornego charakteru i zamiłowania do nocnych eskapad władze szkoły podjęły decyzje o skreśleniu go z listy uczniów. – Grałem wtedy w bigbitowych zespołach, paliłem, piłem i włóczyłem się po nocach z krakowską artystyczną cyganerią – wspominał po latach w wywiadzie dla Ostatecznie zmiana szkoły wyszła Zbigniewowi Wodeckiemu na dobre. Młodego i zdolnego artystę szybko wypatrzył Marek Grechuta, który akurat szukał kandydata do swojego zespołu muzycznego. Od tamtego czasu kariera początkującego wokalisty stopniowo nabierała tempa. Zbigniew Wodecki i jego żona – jak się poznali?Występy przyniosły muzykowi nie tylko sławę i popularność, lecz także – miłość! To właśnie podczas jednego z koncertów w Piwnicy pod Baranami poznał przyszłą panią Wodecką, czyli Krystynę. Zbigniew i Krystyna Wodeccy pozostali parą aż do nagłej śmierci mężczyzny w 2017 roku. Doczekali się trojga dzieci: Joanny, Katarzyny i Pawła. Ponieważ artystyczny zawód nie pozwalał Wodeckiemu wieść życia zwyczajnego męża i ojca, wspólnie z żoną ustalili, że on poświęci się zarabianiu, a ona – trosce o dom i potomstwo. Krystyna była największą miłością i muzą swojego męża. Zbigniew Wodecki w czasach młodości wiódł naprawdę szalone życie! Dzięki swojemu talentowi i pracowitości, a także odrobinie szczęścia, odniósł sukces i przeszedł do historii polskiej ZDJĘCIA:fot. Zbigniew Wodecki – Fan ClubZbigniew Wodecki w młodości wiódł szalone i wypełnione zabawą Zbigniew Wodecki – Fan ClubArtysta został wyrzucony z liceum, ponieważ przesadzał z wieczornymi imprezami i Zbigniew Wodecki – Fan ClubPrzełomem w karierze początkującego muzyka było dołączenie do zespołu Marka Zbigniew Wodecki – Fan ClubZbigniew Wodecki poznał swoją żonę podczas występu w Piwnicy pod Zbigniew Wodecki – Fan ClubW życiu muzyka nie brakowało dobrej zabawy! ZOBACZ TEŻ:Biedronka oferuje produkt, który może pomóc wielu Polakom. Niestety tylko przez kilka dniCzesław Niemen miał psychofankę. Uroiła sobie, że jest jego żoną i przesiadywała pod jego domemMłodsza córka Hanny Lis to prawdziwa piękność. 18-latka to kopia mamyZdzisława Sośnicka dziś ma 74 lata i wciąż zachwyca urodą. Piosenkarka zdradziła, że jest zakochanaDziecko przyszło na świat bez nosa, oczu i większości czaszki. Niestety, po porodzie wydarzyła się najgorsza rzeczSuczka Polki urodziła niesamowitego szczeniaka. Teraz mówią o nim media na całym świecie, jest jedyny w swoim rodzajuźródło:
Opis produktu. Empik Collection Zbigniew Wodecki to nowa i ekskluzywna seria kompilacji typu best of. Płyty wydawane w tym cyklu są dostępne wyłącznie w Empiku. Z kolei artyści i zespoły, którym poświęcone są kolejne części, to absolutny top muzyki popularnej. W tym przypadku prezentujemy twórczość wybitnego Zbigniewa Wodeckiego. Zbigniew Wodecki miał kochankę? Ostatni wywiad Olgi Bończyk może świadczyć o tym, że owszem, a pozamałżeńskie stosunki uprawiał właśnie z nią samą. Zbigniew Wodecki zmarł w 2017 roku, a teraz na jaw wychodzi sekret, który wielu może zszokować. Genialny muzyk wcale nie musiał być chodzącym ideałem. Wszystko wskazuje na to, że wdał się w romans i zdradzał swoją Wodeckiego miałaby być Olga Bończyk. Aktorka twierdzi, że wirtuoz napisał dla niej piosenkę "Walczyk", a utwór "Więcej niż kochanek" odnosi się do jej osobistych przeżyć. Bończyk śpiewa o kochanku z myślą o WodeckimW ostatni weekend Olga Bończyk wystąpiła w Opolu, a później udzieliła szczerego wywiadu Faktowi. Na scenie śpiewała wspomnianą już piosenkę "Więcej niż kochanek" i przyznała, że utwór wykonała z myślą o zmarłym artyście. Czuję jego obecność na każdym kroku. Jestem przekonana, że Zbyszek w Opolu trzymał kciuki nie tylko za mnie, ale i wszystkich artystów. Bo on jest zawsze tam, gdzie tworzy się i dzieje dobra muzyka. Tę piosenkę rzeczywiście można ze mną utożsamiać, ale ona jest na tyle neutralna, że można ją utożsamiać niemal z każdą kobietą. Zwłaszcza taką, która trochę już w życiu dotknęła i przeżyła. Większość kobiet doświadczyło miłości, na którą czeka się latami. Marzymy, by w końcu być tylko we dwoje. I to nie dotyczy tylko mnie - wyznała w wywiadzie. Pikanterii plotkom o romansie Wodeckiego i Bończyk dodaje fakt, że aktorka i córka muzyka mocno się nie lubią. Rok temu Bończyk obraziła się, bo nie mogła wystąpić na koncercie upamiętniającym Wodeckiego i zaśpiewać "Walczyka", a "przecież byli tak blisko".Później córka pana Zbyszka zapewniała, że do Olgi nic nie ma, ale sposób w jaki się wypowiadała świadczyć może o tym, że jednak żywi do niej jakąś urazę. Nie mam z nią konfliktu. Nie wiem, o czym ona mówi. Jeśli osoby trzecie chcą organizować koncerty, poświęcone pamięci taty, powinny pomyśleć o etyce. O tym, kto ma do tego prawo i kto powinien to robić - powiedziała. Kup Zbigniew Wodecki w kategorii Muzyka na Allegro - Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.

Zbigniew Wodecki – Dziewczyna z konwaliami 112 6 6 1 października 2020 🙂Mistyczne utwory Zbigniewa Wodeckiego -męskie lecz miałam potrzebę 20 komentarzy aldonia Plus @sylwiasheapiotrowska bardzo dziękuje 😘Miłej niedzieli zyczę😘 Odpowiedz w październiku 2020 pikuto Plus Bardzo ładna melodia. Zaglądam i się dziwię, czemu nie znam. Pięknie Aldonko zaśpiewałaś ale czemu się tak nagle urwało? Pozdrawiam❤🙂 Odpowiedz Ocena 6/6 w październiku 2020 aldonia Plus @pikuto Dziękuje bardzo 😘nie wiem nawet dlaczego się tak urwało muszę to jeszcze sprawdzić może wyłączyłam za wcześnie 🙃 Odpowiedz w październiku 2020 adamos65 Plus Mistyczne? zawsze pisze ,mial trudne utwory. ,ale do przegryzienia ...Ty to przegryzlas....pozdrawiam. Odpowiedz Ocena 6/6 w październiku 2020 betka2 Plus Także uwielbiam utwory Z. Wodeckiego... Bardzo miłe i przyjemnie wykonanie... ❤ Miło było posłuchać na dobranoc... tylko szkoda, że tak nagle się urwało 🙂 Serdecznie Pozdrawiam i życzę miłej nocy...🙂 Odpowiedz Ocena 6/6 w październiku 2020 aldonia Plus @betka2 krótko śpiewam i jeszcze z górnym rejestrem mam trudno ale jest coraz lepiej 😊😘 Odpowiedz w październiku 2020 Brak komentarzy

Zbigniew Wodecki - Okno z Widokiem Na Przeszłość (1995) 3:21; BSK wieczór 58. Wodecki - Rodacy. 4:07; Lists Add to List. Add to List. Master Release Beta Version.
23 maja 2017, 11:50GwiazdyGwiazdy23 maja 2017, 9:49Aktualizacja: 23 maja 2017, 11:50Wczoraj zmarł Zbigniew Wodecki. W studiu Dzień Dobry TVN o wybitnym muzyku opowiedzieli nam Artur Andrus i Andrzej Mleczko. Artur Andrus: "Zdarzało mu się, że on znienacka, o północy, potrafił zadzwonić, tylko po to, żeby opowiedzieć dowcip". Andrzej Mleczko: "Przez te 50 lat nie pamiętam ani jednego momentu, żeby on coś złego powiedział o którymś z kolegów". A Wy jak go zapamiętacie?Autor: Redakcja Dzień Dobry TVNŹródło: Dzień Dobry TVNPozostałe wiadomościGwiazdyKobiety lubią jego pomalowane paznokcie. "Planuję też operację nosa, żuchwy i podniosę powieki"Damian Zduńczyk, znany jako Stifler zdobył popularność dzięki programowi "Warsaw Shore". Barwny celebryta lubi ekscentryczne stylizacje. Nie ukrywa też, że chętnie maluje paznokcie i korzysta z medycyny estetycznej. Czy ma jakieś kompleksy? Jakie zabiegi planuje? Spotkał się z nim reporter serwisu Oskar Netkowski. Panowie w ramach letniego cyklu "Wakacje z gwiazdą", udali się do fryzjera, a zaraz po tym na manicure oraz pedicure. Na jakie kolory paznokci postawili?Styl życiaPołączyła ich śmiertelna choroba, zdecydowali się na ślub. "Sara trzymała go za rękę, a on spokojnie odszedł"Sara i Matt cierpieli na nieuleczaną chorobę Huntingtona. To neurologiczne schorzenie o dziedzicznym podłożu ma charakter postępujący i prowadzi do nieodwracalnych zmian w mózgu. Historia pary jest dowodem, że niezależnie od okoliczności można odnaleźć prawdziwą miłość. GwiazdyJoanna Koroniewska straciła mamę w młodym wieku. "Po jej śmierci przychodziły mi do głowy złe rozwiązania"Joanna Koroniewska w wieku 22 lat pochowała mamę. W szczerej i kobiecej rozmowie opowiedziała o bolesnej stracie i o tym, jak sobie z nią poradziła. - Wiedziałam, że w ekstremalnej sytuacji nikt mnie nie uratuje - przyznała. GwiazdyRoksana Gac z "Projektu Lady" szczerze o swojej partnerce: "Obie chciałybyśmy założyć rodzinę"Roksana Gac, zwyciężczyni drugiej edycji programu "Projekt Lady", opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z ukochaną. W najnowszym wywiadzie uchyliła rąbka tajemnicy swojego związku. Czy kobiety planują ślub?Moda i UrodaMasz za mocno wyskubane brwi? Mydło pomoże ci uzyskać efekt zagęszczonych włosków Najnowszy trik makijażowy pokazuje, że nie potrzebujemy drogich kosmetyków, by uzyskać spektakularne efekty. Mowa tu o zwykłym mydle, które pomoże zagęścić nawet najbardziej wyskubane włoski. Jak go użyć? GwiazdyKatarzyna Żak w stroju kąpielowym wypoczywa u boku męża. Internautka: "Jak możesz tak wyglądać?"Katarzyna i Cezary Żakowie wybrali się na zagraniczne wakacje. Gwiazdorska para uwieczniła swój odpoczynek za pomocą serii zdjęć wykonanych na pokładzie dryfującej po morzu łodzi motorowej. Szczególną uwagę zwróciła wyeksponowana w stroju kąpielowym figura aktorki. - Wow, nogi do nieba - komentują kulinarneJak przedłużyć świeżość malin? Poznaj skuteczny trik z TikToka Trwa sezon na maliny. Niestety, te smaczne owoce szybko się psują. Dlatego, by przedłużyć ich świeżość, warto zastosować trik z TikToka. Podpowiadamy, jak przechowywać owoce nie wpuszcza kobiet, które ważą więcej niż 65 kg. Kto jeszcze nie może bawić się w lokalu? Niektóre kluby selekcjonują gości. Praktykuje to również jednej z lokali w mieście Wuxi w Jiangsu (prowincja znajdująca się w środkowej części wschodniego wybrzeża Chin). Niedawno poinformował on swoich klientów, że panie, które ważą więcej niż 65 kilogramów nie mają prawa wstępu do kluby. Ta decyzja wywołała ogromne oburzenie. GwiazdySandra Kubicka pokazała efekty spektakularnej metamorfozy. "Dużo zmieniło się w rok" Sandra Kubicka pochwaliła się zmianami, które zaszły w jej wyglądzie w ciągu 12 miesięcy. Gwiazda konsekwentnie dba o swoje zdrowie - ćwiczy, pilnuje diety i kontynuuje leczenie. Teraz efekty jej metamorfozy możemy zobaczyć w krótkim filmie na Instagramie. GwiazdyCórka Martyny Wojciechowskiej ponownie odwiedziła Polskę. ''Przez najbliższe dni będzie się tutaj sporo działo''Martyna Wojciechowska po przerwie ponowienie spotkała się z adoptowaną córką - Kabulą. Dziewczyna przyleciała do Polski na krótkie wakacje, podczas których spełniać będzie swoje kolejne marzenie. Co to takiego? Jak zdradza podróżniczka, w najbliższych dniach "będzie się tutaj sporo działo". "Idzie przez życie jak burza, pracuje bardzo ciężko na swoje sukcesy" – pisze kulinarneInspirujące przepisy z serem Grzegorza Zawieruchy - krewetki, spaghetti i sałatka, która Cię zaskoczyW kuchni Dzień Dobry TVN Grzegorz Zawierucha popisuje się kulinarną wyobraźnią. Pokazał, jak przygotować dania, które łączą w sobie z pozoru nie pasujące do siebie składniki. Sprawdź, jak przygotować krewetki w sosie pomidorowym z serem, sałatkę z arbuzem, melonem i serem, Taco Salpicon oraz spaghetti z pomidorami, kulinarneKuchnia łódzka w wykonaniu Marianny Gawędy - poznaj tradycyjną łódzką zalewajkęW kuchni Dzień Dobry TVN Marianna Gawęda zaprezentowała regiolane łódzkie dania, a w tym kultową zalewajkę, która ma nawet własne święto w Łodzi. To pyszna zupa przygotowana na zakwasie z żuru chlebowego i ziemniaków. Sprawdź, jak ją przygotować. Poniżej znajdziesz także przepisy na knedle z truskawkami i młodą zasmażaną kapustę w iście łódzkim stylu. Styl życiaTo wydarzenie przeszło do historii. Matka i córka razem pilotowały samolot pasażerskiPod koniec lipca tego roku kapitan Holly Petitt i pierwsza oficer Keely Petitt razem pilotowały samolot pasażerski. W ten sposób mama i córka udowodniły, że marzenia są po to, żeby je spełniać. Jak rozpoczęła się ich kariera w tym zawodzie?PogodaJakie atrakcje oferuje łódzkie orientarium? Podwodny tunel ma aż 26 metrów długościŁódź to miasto, które w ostatnich latach bardzo się zmieniło. Z całą pewnością można je uznać, za jedno z najprężniej rozwijających się miejsc w Polsce. Odwiedzając Łódź, warto wybrać się do tamtejszego orientarium. Jakie zwierzęta można tam zobaczyć? Jakie atrakcje oferuje odwiedzającym? Diety i odchudzanieCzym się sugerować, wybierając dietę pudełkową?Catering dietetyczny (czyli dieta pudełkowa) zyskuje na popularności, odpowiadając na wiele problemów współczesnego społeczeństwa. Chętnie korzystają z niego nie tylko osoby, które żyją w ciągłym biegu, ale również klienci, którzy chcą mieć więcej czasu dla rodziny lub na rozwój osobisty. Wizja codziennie dostarczanych pudełek, które sprawiają, że zaczniesz żywić się zdrowiej, regularniej i odpowiedzialnej brzmi niezwykle kusząco. Nic więc dziwnego, że firmy oferujące swoje usługi wyrastają jak grzyby po deszczu, prześcigając się w promocjach, dostępnych pakietach i aromatycznych smakują Włochy?Włoski styl życia, który pokochał cały świat. Na czym polega "La Dolce Vita"? „Słodkiego miłego życia” – wyśpiewane przez zespół Kombi życzenia to, wydawać by się mogło, dla wielu niespełnione marzenie. Tymczasem w słonecznej Italii „la dolce vita” to wręcz filozofia życia, którą z czasem pokochał cały świat. Jak czerpać z włoskiego stylu bycia tak, aby rzeczywistość stała się bardziej kolorowa?DomZostawiasz sąsiadom klucz, by podlali kwiaty? Ten trik z TikToka sprawi, że rośliny same się nawodniąMiłośnicy roślin domowych mierzą się z nie lada problemem w trakcie urlopów spędzanych poza domem. Każdy ich wyjazd wiąże się z organizowaniem opieki dla pozostawionych bez dostępu do wody kwiatów doniczkowych. Do tej pory pomocna była ręka i dobra wola przyjaciela czy sąsiada, ale teraz można posiłkować się prostym trikiem z TikToka i poradzić sobie z tym wyzwaniem z Muszkieterami w Parku Julinek. "To już piąta edycja"Już po raz piąty, dzięki działalności Fundacji Muszkieterów, dzieci z rodzin niezamożnych spędzają beztroskie wakacje - odwiedziła je Dorota Gardias. Jakie atrakcje czekają na dzieci, które wyjeżdżają na letni wypoczynek dzięki zaangażowaniu pracowników tej organizacji?PodróżeNowe oblicze Łodzi. Jak zmieniło się miasto? Łódź wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z fabrykami. Tymczasem na przestrzeni lat miasto bardzo się zmieniło i z całą pewnością należy do jednych z najprężniej rozwijających się miejsc w Polsce. Dlaczego warto się tam wybrać? Jakie atrakcje oferuje? Dowiecie się tego z naszego materiału. Zdrowe odżywianieJak przygotować orzeźwiający napój na upalne dni?Podczas letniego wypoczynku - zwłaszcza w bardzo gorące dni - trzeba zadbać o odpowiednie nawodnienie organizmu i orzeźwienie. Choć woda jest najlepszym płynem, po który możemy sięgnąć, to warto urozmaicić jej smak. W jaki sposób? GwiazdyKasia Kowalska pozuje z ukochanym córki. "Teściowa i zięć"Kasia Kowalska wypoczywa właśnie na wakacjach. Wyjechała na urlop ze swoją córką Olą oraz jej ukochanym. Wokalistka pochwaliła się w sieci rodzinnymi zdjęciami z plaży, a fani komplementują przystojnego młodzieńca. Jak wygląda?Sport i fitnessJak wybrać piankę? "To może być nasze przekleństwo, albo najlepsza decyzja w życiu"Piękna wakacyjna pogoda zachęca do aktywności na świeżym powietrzu. Do uprawiania niektórych sportów, zwłaszcza tych wodnych, potrzebna może być pianka. Jakie są ich rodzaje? Na co trzeba zwrócić uwagę przy zakupie? Na ten temat ze swoimi gośćmi rozmawiał Olivier Janiak. TechnologiaLetnie kino pod chmurką we własnym ogrodzie? To prostsze, niż myśliszWieczory na przydomowym tarasie to niezaprzeczalny atrybut lata. Długo wyczekiwany relaks można jeszcze bardziej umilić, wybierając odpowiednie gadżety. Konrad Koterba zaprezentował w programie kilka z nich. Sprawdź, co zrobić, żeby ogród stał się miejscem z którego nie będziemy chcieli wychodzić i to bez względu na pogodę. PaznokcieZłamałaś paznokieć? Trik z torebką od herbaty szybko go uratuje. "Dziwne, ale działa" Złamany paznokieć potrafi skutecznie zepsuć nasze plany. Można jednak szybko sobie z nim poradzić. Trik, który wykorzystuje do jego naprawy torebkę herbaty, właśnie podbija TikToka. Jak go wykonać? Sprawdź. Przepisy kulinarneMięsne przysmaki na kilka sposobów. Co można wyczarować z parówek i kiełbasek?Olivier Janiak wraz z miasteczkiem Projektu Plaża zagościł w Kołobrzegu. Nad morzem dziennikarz spotkał się z kucharzem reprezentacji Polski w piłce nożnej – Tomaszem Leśniakiem, który pokazał, jakie pyszności przygotował z produktów Wojewódzki pokazał zdjęcie z niemowlakiem. "To było wspaniałe 59 lat"Kuba Wojewódzki w dniu swoich 59. urodzin opublikował w mediach społecznościowych fotografię z niemowlakiem. - Niewiele z tego pamiętam, ale nigdy tego nie zapomnę - napisał dziennikarz. Pod postem posypały się liczne gratulacje i tematyW Polsce lepiej umierać w szpitalu niż w domu? Lekarze POZ alarmują o absurdach w prawieŚmierć bywa kłopotliwa. Szczególnie, gdy przyjdzie znienacka, w domu. Oględziny zwłok powinny odbyć się w ciągu 12 godzin od wezwania do zmarłego. Powinny, ale pytanie brzmi: "Kto tego zadania ma się podjąć - lekarz POZ czy powołany przez starostę koroner?". Dziura w prawie jest na tyle duża, że zdołało do niej wpaść wielu medyków. Po przegranej walce z przestarzałą ustawą i perturbacjach z urzędnikami czują się poszkodowani oraz wykorzystani - nie otrzymują wynagrodzenia, są odciągani od pacjentów. O tym, z jakim absurdem wiąże się w Polsce stwierdzanie zgonów domowych i ustalanie ich przyczyny, porozmawialiśmy z lekarzem rodzinnym Michałem Domaszewskim, lekarzem POZ Maciejem Pawłowskim oraz adwokatem Iwo i seksMimo ostrzeżeń lekarza, uprawiali seks krótko po porodzie. Kobieta trafiła do szpitalaApril i Alex są małżeństwem od wielu lat. Po narodzinach pierwszego dziecka nie chcieli zwlekać z seksem, mimo że lekarz zalecił im wstrzemięźliwość przez 6 tygodni. Pośpiech i miłosne uniesienia mogły mieć tragiczny finał. W trakcie stosunku kobieta poczuła, że drętwieje jej ciało. Trafiła do szpitala, a lekarze zdiagnozowali u niej rzadką chorobę. GwiazdySamochód księżnej Diany zostanie wystawiony na aukcję. Jego cena zwala z nógSamochód należący do tragicznie zmarłej księżnej Diany trafi na aukcję w Londynie. Ford Escort RS był używany przez nią od 1985 do 1989 roku. Eksperci szacują, że jego cena może sięgnąć nawet 100 tysięcy funtów. Parenting"Wściekły noworodek" ma już 2 lata. Jak zmieniła się mała Isabela? Isabela Pereira de Jesus urodziła się w 2020 roku. Jej zdjęcie z narodzin sprawiło, że stała się jednym z najpopularniejszych noworodków na świecie. Niedawno maluch skończył 2-latka. Jak dziś wygląda "wściekły noworodek"? PoradyFarbują ci buty? Rozwiązaniem może okazać się produkt do włosów. Z pewnością masz go w domuSzukasz skutecznego i taniego sposobu na farbujące buty? Ten uciążliwy problem może pomóc ci rozwiązać jeden z popularnych produktów do włosów. Jego nieoczywiste zastosowanie robi furorę w sieci. Jak go użyć? Sprawdź. Ślub i weseleWyprosili ją z wesela, bo miała białą sukienkę. Internautka: "Ja wylałam na taką czerwone wino"Sadie Lane to amerykańska wedding plannerka, która dzieli się w sieci intrygującymi historiami związanymi z organizacją wesel. Tym razem ekspertka poruszyła kontrowersyjny temat ślubnego dress code'u. Podczas jednej z uroczystości musiała wyprosić kobietę ubraną na biało. Jaka była reakcja wyrzuconego gościa? Tłumaczenia zakrawały na hipokryzję. W wyjaśniamy, skąd w ogóle wzięła się tradycja "białej panny młodej". Finanse i PracaPracodawcy nie chcą słyszeć o podwyżkach. Tymczasem inflacja demoluje portfele PolakówGalopująca inflacja i drożyzna powodują, że Polacy chcą mieć wyższe pensje. Sęk w tym, że pracodawcy niechętnie przyznają podwyżki. Jaka jest skala problemu? Czy w najbliższym czasie można spodziewać się zmiany?GwiazdyMałgorzata Kożuchowska na wzruszającym zdjęciu z synem. "Mamo, dlaczego płaczesz?" Małgorzata Kożuchowska pokazała w mediach społecznościowych zdjęcie zrobione podczas koncertu zakazanych w trakcie II wojny światowej utworów. Na fotografii widać wzruszoną aktorkę i przytulającego się do niej 8-letniego syna. - Taki to był wieczór - napisała pod fotografią z i PracaNiemal co piąty Polak chce wyjechać z kraju za pracą. Gdzie szukają lepszej przyszłości? Bardzo wysoka inflacja i galopujące ceny sprawiły, że wiele osób bardzo rozważnie planuje domowy budżet. Trudna sytuacja sprawia również, że przybywa Polaków, którzy myślą o wyjeździe z kraju w poszukiwaniu lepszej pracy i wyższych zarobków. Choć badania pokazują, że o emigracji myśli niemal co piaty z nas, to zdaniem ekspertów największy boom emigracji zarobkowej mamy raczej już za sobą. NewsyTak oszukują producenci żywności. Na 3 produkty trzeba uważać szczególnie Wybierając się do sklepu po zakupy, rzadko kiedy przyglądamy się informacjom zawartym na etykiecie. Ten fakt wykorzystują producenci żywności. Żerują oni na naszej nieuwadze i dodają do swoich wyrobów substancje, które w ogóle nie powinny się tam znaleźć. Które produkty są najczęściej podrabiane? Styl życia"Siła jest kobietą". Zdobywa najwyższe szczyty: "Liczy się każda kropla wylanego wcześniej potu"Magdalena Madej od dzieciństwa chodzi po górach. Wychowała się w Zakopanem, a obecnie mieszka w Katmandu, stolicy Nepalu. Weszła na Ama Dablam (6812 m i Lhotse (8516 m Teraz śni jej się Mount Everest. W cyklu "Siła jest kobietą" przekonuje, że warto marzyć i czerpać z życia garściami. - Z każdym sezonem kobiety coraz bardziej udowadniają, że istnieją w świecie wysokogórskim - 260 tysięcy dzieci w Polsce ma podwyższony poziom ołowiu we krwi. Czym to grozi? Z badań przeprowadzonych przez UNICEF wynika, że polskie dzieci mają podwyższonych poziom ołowiu. Pierwiastek ten jest bardzo niebezpieczny i może prowadzić do poważnych zaburzeń neurologicznych, a także przyczynić się do wystąpienia problemów z układem krążenia. W jaki sposób ołów trafia do organizmów maluchów?Dziecko3-latek przetestował sedes na wystawie w sklepie. "Dla pracowników to obrzydliwe"Trzyletni Samuel wybrał się wraz z rodzicami na zakupy do sklepu budowlanego. Jego szczególną uwagę zwróciła wystawa muszli klozetowych. Nieświadomy tego, że ma do czynienia z niepodłączonymi do kanalizacji atrapami, chciał skorzystać z jednej z nich. Matka przyłapała go na gorącym uczynku i nagrała życiaOstatnie dni wystawy zwycięskich prac w konkursie Digital Ars. Gdzie można ją zobaczyć?Digital Ars to pierwszy w Polsce konkurs na sztukę tworzoną przez człowieka we współpracy ze sztuczną inteligencją. W Warszawie na placu Europejskim można zobaczyć wystawę zwycięskich prac. Do kiedy trwa?PaznokcieTa nieudana wizyta u kosmetyczki kosztowała ją prawie 400 złotych. "Co mam zrobić?" Kobiety często korzystają z usług sprawdzonych stylistek paznokci. Dzięki temu mają pewność, że będą zadowolone z wykonanego manicure. Co może się stać, gdy wybierzemy się do salonu, o którym nic nie wiemy? Przekonała się o tym jedna z użytkowniczek TikToka. PodróżeRanking europejskich kąpielisk z doskonałą wodą. Na którym miejscu znalazła się Polska? Europejska Agencja Środowiska opublikowała sprawozdanie dotyczące jakości wody w kąpieliskach. Niestety dla polskich urlopowiczów nie mamy dobrych wiadomości. Jak wypada nasz kraj na tle pozostałych? Które państwa znalazły się w czołówce?Profilaktyka zdrowiaMężczyźni testowali symulator bólów miesiączkowych. "Jak wy to dziewczyny wytrzymujecie?" Niemal każda miesiączkująca kobieta wie, że okres potrafi bardzo mocno utrudnić codzienne funkcjonowanie. Bóle menstruacyjne bywają tak silne, że niektóre panie nie mają siły wstać z łóżka. Dolegliwości, które towarzyszą miesiączce często bywają bagatelizowane, dlatego pewna kanadyjska firma stworzyła niezwykłe urządzenie. Pozwala ono niedowiarkom na własnej skórze przekonać się z czym mierzą się kobiety. Co czuli mężczyźni, którzy odważyli się sprawdzić, jak działa urządzenie? Styl życiaTajemnice urody polskich stewardess. Jak dbają o cerę podczas długich lotów? "Tego trzeba pilnować" Sezon wakacyjny to czas pełen przygód i często dalekich podróży. Wiele godzin w samolocie może znacząco wpłynąć na naszą cerę. Jak zadbać o swoją skórę? Czy istnieją skuteczne sposoby na poprawę samopoczucia? Postanowiliśmy zapytać o to polskie stewardessy, dla których samolot jest drugim domem. GwiazdyJubileusz "Szkła kontaktowego" na Top of the Top Sopot FestivalWielkimi krokami zbliża się Top of the Top Sopot Festival. Zwieńczeniem czterodniowego wydarzenia w sopockiej Operze Leśnej będzie Comedy Fest. W pierwszej części wieczoru zobaczymy jubileusz słynnego programu "Szkło kontaktowe". O tym, co wydarzy się na scenie, opowiedzieli w Dzień Dobry Wakacje Tomasz Sianecki, Wojciech Zimiński oraz Henryk Sawka. Ślub i weselePrezenty zamiast kwiatów na ślub. Co uszczęśliwi młodą parę?Weselnicy oczekujący na przybycie pary młodej z ciętymi kwiatami w dłoniach to coraz rzadziej spotykany widok. Nic w tym dziwnego, rezygnacja z bukietu na rzecz prezentu to korzystne rozwiązanie dla świeżo upieczonych małżonków, ale i świetna opcja dla gości, którzy tuż przed uroczystością nie chcą zawracać sobie głowy wizytą u florystki. Czym zastąpić tradycyjną wiązankę?Moda i UrodaWiele kobiet w ten sposób zakłada biustonosz. To błąd. Brafitterka: "Ta metoda odkształca miseczki"Kimmay jest ekspertką od dobierania biustonoszy. Brafitterka przedstawiła trzy "grzechy główne", które kobiety bardzo często popełniają podczas przechowywania, zakładania oraz czyszczenia staników. Błędy warto wyeliminować, ponieważ wydłużą żywotność bielizny. GwiazdyDawid Kwiatkowski pozuje do zdjęcia bez koszulki. "Analogowy vibe"Dawid Kwiatkowski pozostaje w stałym kontakcie z fanami. Uznany artysta chętnie odsłania kulisy swojej pracy, ale nie stroni też od dzielenia się informacjami o swoich pasjach. Tym razem na jego instagramowym profilu pojawił się post stanowiący pochwałę fotografii analogowej. Zdjęcie, na którym wokalista pokazał się bez koszulki, wywołało nie lada sensację w psy i wybierasz się w podróż pociągiem? Bilet możesz kupić tylko dla jednegoPKP nie przewiduje możliwości podróży jednej osoby z więcej niż jednym psem. W kasach ani przez Internet nie można kupić biletu dla kolejnego czworonoga. - Nie ma takiej opcji - podkreśla rozmówczyni serwisu Dzień Dobry TVN. Kolej tłumaczy się regulaminem, a pasażerowie mają spory problem. Ślub i weseleFiskus może przyjrzeć się weselnym kopertom. Nowożeńcom grozi wysoka karaPieniądze w kopercie na stałe wpisały się w polską tradycję. Ten najpopularniejszy podarunek ślubny cieszy zarówno państwa młodych, jak i gości, którzy nie muszą głowić się nad prezentem. Jednak obdarowani nie zawsze zdają sobie sprawę, że upominki ślubne podlegają opodatkowaniu. Kiedy należy je zgłosić do urzędu skarbowego? Ile ma się na to czasu? Na te pytania odpowiedziała adwokat Eliza Kuna. GwiazdyJustyna Steczkowska prezentuje film z rodzinnej wycieczki. Narzeka na tłum i ceny. "Nie polecam"Justyna Steczkowska wybrała się na wycieczkę do Danii. Wokalistka skorzystała z okazji i odwiedziła tamtejszy park rozrywki. Pełne uśmiechu kadry z rodzinnego wyjazdu przeplotła z dość mało entuzjastycznym komentarzem na temat warunków i cen pobytu. Wyznała, że gdyby nie czas spędzony z bliskimi, nie miałaby miłych wspomnień. - Po prostu masakra - pij kawy przed zrobieniem zakupów. Naukowcy wyjaśniają, dlaczegoKawa - jak się okazuje - nie tylko pobudza nas do działania. Badacze dowiedli, że zapach napoju może mieć wpływ na to, jakich wyborów dokonujemy podczas zakupów. Przez niego kupujemy więcej rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Jak to możliwe? Jakie inne zapachy mają takie działanie? MakijażMakijaż wykonany zamrożonym beauty blenderem? Ten trik podbija TikToka TikTok stał się źródłem licznych makijażowych trendów. Użytkowniczki z całego świata dzielą się swoimi kosmetycznymi odkryciami, które często zyskują miano międzynarodowych hitów. Tak jest w przypadku makijażu wykonywanego za pomocą zamrożonego beauty blendera. Na czym polega jego fenomen? Profilaktyka zdrowia"Dzieci chcą jeść, tylko czasami napotykają różne trudności". Jak poradzić sobie z niejadkiem?Żywienie dziecka to niełatwy temat. Niektóre maluchy nie mają żadnych problemów z jedzeniem i chętnie sięgają po nowe smaki. Inne - choćby rodzice stanęli na głowie - nie chcą jeść wcale lub sięgają tylko po jeden rodzaj pokarmu. Co sprawia, że część dzieci ma takie problemy i co można zrobić z niejadkiem? Zapytaliśmy o to Annę Radowicką, dietetyczkę. GwiazdyMąż Dominiki Gwit porównał ją do grzyba. Co go do tego skłoniło?Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski są właśnie na urlopie na Kaszubach. Aktorka poprosiła męża, by zrobił jej kilka zdjęć. W letniej sukience pięknie się prezentowała, jednak jeden element stylizacji zwrócił uwagę fotografa. Co go rozbawiło? Związki i seks86 proc. samotnych osób chciałoby przeżyć letnią miłość. Czy taki związek ma szanse na przetrwanie?W sezonie wakacyjnym częściej wychodzimy na randki i szukamy kontaktu z drugą osobą, a sprzyjająca aura sprawia, że single i singielki znacznie łatwiej się zakochują. Dlaczego? Zdradzamy powody oraz rokowania. Czy letni romans może przerodzić się w długotrwałą relację?Nasze akcje#DzieńDobrywPolsce. Potrzebujesz interwencji Dzień Dobry TVN? Napisz do nasRedakcja Dzień Dobry TVN chce być bliżej Was, dlatego z radością przedstawiamy naszą nową inicjatywę - #DzieńDobrywPolsce. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami akcji. Zbigniew Wodecki – debiutancki album studyjny Zbigniewa Wodeckiego wydany w 1976 [1] . Materiał na album nagrywano od 27 lutego do 29 marca 1976 [2] w studiu nagraniowym Polskich Nagrań „Muza” [3]. Na albumie umieszczono 11 piosenek, w tym m.in. „Rzuć to wszystko co złe”, „Panny mego dziadka”, „Posłuchaj mnie spokojnie Zbigniew Wodecki był jednym z najwybitniejszych polskich artystów. Muzyk zyskał bezgraniczne uznanie oraz sympatię publiczności nie tylko za działalność sceniczna, ale i również za nieprzeciętną charyzmę. Gdyby żył, dziś świętowałby swoje 72 urodziny. Przypominamy, jak wyglądał w młodości! Czy bujna fryzura od zawsze była jego znakiem rozpoznawczym? Urodziny Zbigniewa Wodeckiego – dziś kończyłby 72 lata Zbigniew Wodecki zachwycał swoim wszechstronnym entuzjazmem oraz koniecznym do naśladowania podejściem do życia. Dzięki niepowtarzalnej charyzmie połączonej z niebywałym talentem muzycznym skradał serca kilkupokoleniowej publiczności. Mimo iż nie ma go z nami już 5 lat, to jego muzyka wciąż gra w naszych głowach. Zbigniew Wodecki urodził się 6 maja 1950 roku w Krakowie i dziś obchodziłby swoje 72 urodziny. O tym, jak wyjątkowym był człowiekiem, bardzo często wspomina aktorka Olga Bończyk, którą łączyła z muzykiem silna przyjacielska więź. Bliska relacja kompozytora z aktorką rodziła wiele spekulacji na temat ich związku, lecz te informacje nigdy nie zostały oficjalnie potwierdzone. AKPA Zbigniew Wodecki – jak wyglądał w młodości Poza talentem i charyzmą znakiem rozpoznawczym Zbigniewa Wodeckiego była również jego buja fryzura! Muzyk często z niej żartował, gdy dziennikarze dopytywali, w czym tkwi sekret włosów będących w tak dobrej kondycji mimo upływającego czasu. Internauci notorycznie podkreślali w żartobliwy sposób, iż to uczesanie towarzyszy artyście od urodzenia. Jednak prawdą jest, że włosy Zbigniewa Wodeckiego były jego znakiem rozpoznawczym już na początku kariery. W poniższej galerii znajdziecie archiwalne zdjęcia artysty z pierwszych telewizyjnych występów. Miał wtedy zaledwie 22 lata! Zbigniew Wodecki kończyłby dziś 72 lata. Zobacz, jak wyglądał w młodości! Poznajecie go? Zobacz galerię! Źródło: AKPA Zobacz galerię 10 zdjęć Nie umiem tańczyć. No, może takie dwa na jeden - to umiem. No i jeszcze może tango, bo to najprostsze. Poderwałem nawet koleżankę w szkole podstawowej na tango. Niestety, skończyło się brak kategorii Patryk Chilewicz Zbigniew Wodecki to nie tylko „Pszczółka Maja” i „Taniec z Gwiazdami” w TVN. Przez całe dekady występów muzyk zyskał miano kultowego nie tylko wśród dojrzałej publiki, a na jego piosenkach wychowują się kolejne pokolenia. Wodecki wraz z zespołem Mitch & Mitch gra koncerty w całej Polsce i zawsze gromadzi pełne sale. W życiu muzyka zmienia się wiele, lecz jest jeden stały element – włosy! – W ogóle ich nie pielęgnuję, nie mam na to czasu. Żadnych odżywek, żadnego specjalnego układania – wszystko naturalnie! Nie suszę, nie modeluję – zdradza Wodecki w rozmowie z Fashion Post. Pan Zbigniew wyjawił nam też swoją wielką tajemnicę. – Moja fryzura skrywa ważną tajemnicę: od początku życia stosuję jeden i ten sam szampon. A jaki? To zależy od tego, który producent da więcej. Jestem otwarty na propozycje – śmieje się muzyk. – Nie wprowadzę już żadnej rewolucji na swojej głowie. Kiedyś zmieniłem fryzurę i nikt mnie nie poznał, także mi się to zwyczajnie nie opłaca, a na ponowne zrobienie kariery jest już niestety trochę za późno… – dodaje z uśmiechem. Wszystkim życzymy w dojrzałym wieku tak bujnej czupryny jak pana Zbigniewa! Nie, nie. Gdybym był łysy, musiałbym wszystko zaczynać od początku. Bo włosy to moje logo. Włosy to ja. Zbigniew Wodecki: piosenkarz, muzyk, kompozytor, aranżer; absolwent Państwowej Szkoły Muzycznej II st. w Krakowie w klasie skrzypiec. Związany z kabaretem Piwnica pod Baranami i zespołem Anawa, akompaniował też Ewie Demarczyk. Od czego zaczniemy?Hmm...Myślałam, że powie Pan: „Zacznij od Bacha”.Miałem to na końcu języka, ale pomyślałem sobie, że daruję to pani (śmiech).Zacznijmy zatem od tego momentu, w jakim Pan się dzisiaj znalazł. Po 40 latach popularności robi Pan karierę utworami, które napisał 40 lat temu i nagrał na nowo płytę z ze społem „Mitch & Mitch”. Jak się Pan z tym czuje?Fantastycznie. Gdyby nie „Mitch & Mitch”, bo trzeba to powiedzieć, to by tego nie było. To oni posłuchali tej muzyki, stwierdzili, że to jest świetne i uparli się, żeby to zrobić. Po czym najpierw zmusili mnie do wykonania w „Trójce” dwóch utworów z tej mojej dawnej chciał Pan?Nie chciałem; byłem pełen obaw. Poza tym nie wierzyłem, że to będzie miało jakąś rację bytu w dzisiejszych elektroniczno-komputerowych czasach. Okazało się, że oni mieli rację, a ja się tu - sukces. I od razy dwa „Fryderyki”. Wychodzi na to, że można skończyć 66 lat i być na fali. Ja tak mam. Bogu dziękować. Parę razy mój czas się kończył. Jak na piosenkarza w naszym kraju, to i tak długo Pana twórczą drogę, pomyślałam, że sukcesy przychodziły falami. Zgodnie z żartobliwą zasadą - raz na wozie, raz nawozem. Rzeczywiście, miałem lęki, że już będzie po mnie, kiedy napisałem „Izoldę” i „Bacha”. To grało parę lat. Ale potem wygrałem jakiś festiwal. Ale festiwale wygrywałem piosenkami, które nie były przebojowe, były utworami muzycznymi, za które jury dawało najwięcej punktów. Co nie powodowało wielkiej mojej popularności. Kiedy przypadkiem zdecydowałem się jechać do Stanów Zjednoczonych, Rysiu Poznakowski napisał z Grażynką Orlińską piosenkę i namówił mnie, żebym to zaśpiewał, powiedzmy sobie - wbrew mojemu emploi. „Chałupy welcame to”!Właśnie. Do tego doszedł świetny teledysk i znowu się o mnie mówiło. No, a potem była „Pszczółka Maja”. Miałem więc momenty dołujące, bo każdy je ma, i miałem to szczęście, że co jakiś czas coś takiego działo się w moim estradowym życiu, co znów pchało mnie w górę. Ale były też przerwy, co nie znaczy, że nie miałem co robić, bo zawsze grałem. Kiedy przygotowując się do wywiadu, rozmawiałam z Pana przyjaciółmi, mówili: „Tylko nie pytaj o „Pszczółkę Maję”, bo się wkurzy”.Kiedyś się wkurzałem, już od dawna się nie wkurzam. To niewkurzanie zaczęło się od tego, kiedy pojechałem do Australii i zobaczyłem, że na dźwięk melodii „Pszczółki Mai” parę osób się wzruszyło. Mieli łzy w oczach. Koledzy zaczęli nazywać Pana Pszczołą. To nie wkurzało?Nie, to sympatyczna wiem, czy Pan wie, że był prekursorem, jeśli chodzi o budzenie świadomości ekologicznej w Polsce. Dziś wszyscy już wiemy, że jeśli zabraknie pszczół, to świat nie się, że tak. Piosenka była na czasie, był fajny background, była żywa przyroda. W wersji czeskiej śpiewał ją Karel Gott, w wersji polskiej ja, co już było nobilitacją. No, bo Karel Gott był wielką gwiazdą, jeśli więc ja śpiewam tę piosenkę, to też powinienem być wielką gwiazdą (śmiech). Nie rozumiem, dlaczego Pan uważa, że nie był wielką gwiazdą. Nie czułem tego. Nie traktowano mnie jak gwiazdę. Ot, facet śpiewa piosenki. Ciężko mi było się przebić do tamtejszego mainstreamu. Byli koledzy, którzy błyszczeli, a ja śpiewałem. Wiadomo było, że Wodecki śpiewa „Chałupy”, ale żebym zajmował pierwsze miejsca na listach przebojów, w rankingach? Tego nigdy nie było. Zresztą, w gruncie rzeczy ja się nawet cieszyłem, że tak nie jest, bo jestem muzykiem, skrzypkiem, który śpiewa i uważam, że granie jest trudniejsze od śpiewania. Ale grać się nauczyłem i to wszyscy Pana lubią.„Wszyscy Maję znają i kochają”. Może dzięki tej piosence właśnie. Mówił Pan, że słynna dobranocka z „Pszczółką Mają” i piosenka z golasami, to był margines była bardzo ważnym utworem w moim życiu, gdyż kładła spać parę pokoleń i robi to do dzisiaj. A piosenka z golasami była mocnym uderzeniem, jak na tamte czasy, bo nie dość, że był to fajny tekst, że był to pastisz piosenki dancingowej, to na dodatek teledysk rzucił na kolana publiczność amerykańską. Zobaczyli, że w kraju za żelazną kurtyną, w telewizji publicznej, pokazuje się takie rzeczy. W Ameryce było nie do pomyślenia, żeby gołych ludzi pokazywać w programach publicznej telewizji. A u nas to było. Znowu więc był to utwór, który pozwolił mi się utrzymać na wznoszącej wpływem Pana piosenki, w 1988 roku pojechałam do Chałup, żeby wykąpać się w morzu bez szkoda, że mnie wtedy nie było (śmiech). Plaża była pusta. Ale to był kraj, w którym wtedy wolno było takie rzeczy robić. Dziś już chyba nie. Plaża nudystów w Chałupach została też się na plaży nudystów zdążył rozebrałem się, tylko byłem rozebrany. Nie wiem, czy byłoby mnie stać na ściągnięcie majtek w publicznym miejscu, obojętnie, czy to plaża nudystów, czy nie, bo ja się stale wstydziłem. Ale w wodzie spadły mi majtki, płynąłem bez nich, no i nie mogłem się już cofnąć (śmiech). Na plaży nudystów więc byłem, ale szczerze mówiąc, nie byłem zachwycony. Przyjaciele mówią , że był Pan skazany na to, aby grać i tylu latach robienia tego, co robię, nie wyobrażam sobie zmiany kierunku dzieciństwa był Pan przygotowywany do tego, żeby zajmować się muzyką klasyczną, z wyższej półki, a stał się Pan ikoną się muzyką klasyczną. Ale wie pani, wyższa półka to jest trochę krzywdzące określenie dla, siłą rzeczy, niższej półki, która bywa czasem wyższą półką ponad muzyką z wyższej półki. I dobrze by było, gdyby Pani tak zapisała. Dlatego, że ludzie parający się tą wyższą półką nie są w stanie zagrać tego, co ludzie grający na niższej półce. A ludzie grający na niższej półce są w stanie zagrać zarówno to, co gra się na niższej, jak i na wyższej półce. Mają szerszy wachlarz się ma do tego Pana opinia, że koncertuje to Paganini, piosenkarz występuje?Podobnie jak słowo „gwiazda”, tak i słowo „koncert” się zdewaluował. Są występy i występujący, są koncerty i koncerty. Koncert, jak mnie uczono, to filharmonia, to fraki, repertuar poważny. Natomiast występ można mieć w różnych miejscach, choćby w sali gimnastycznej, na boisku, w klubie. Koncert wymaga entourage’u, eleganckiej sali. Ci, którzy przyszli zobaczyć i posłuchać mnie z „Mitch & Mitch” do sali NOSPR-u w Katowicach, przyszli do jednej z najpiękniejszych sal na świecie, tam serce rośnie. Ludziom takie miejsca są bardzo potrzebne; i to jest koncert. Bilety do tej sali są na rok wysprzedane. Nie było tej sali, nie było tego powodzenia. Obraca się Pan czasem za siebie, żeby popatrzeć na tego małego Zbyszka, pięcioletniego chłopca, który musiał ćwiczyć gamy?Oj tak. Jestem romantykiem z natury i od tamtych lat nie uciekłem. To daje radość, bo zawsze chciałem być znany i popularny. I jestem. Nie wiedziałem, że można się tym najeść i można mieć tego dość. Myślałem, że życie polega na czymś innym. Ukułem kiedyś takie powiedzenie, że jak ktoś odniesie sukces, to ma przechlapane do końca życia, bo musi z tym sukcesem, jak z plecakiem, przez całe życie się początki nie były łatwe. Rodzice zmuszali Pana do byłem zmuszany. O wiele łatwiej nauczyć się najtrudniejszej piosenki niż gamy C-dur. Przynajmniej tercjami, albo oktawami. To jest o wiele to znaczy, że nie miał Pan dzieciństwa?Miałem! Wyszumiałem się za młodych lat. Chodziłem po rurach nad przepaścią, skakaliśmy z kolegami, podpalaliśmy, zakopywaliśmy się, no, był czad! (śmiech). Mieliśmy trzy bandy: Banda Wieczysta, Banda Rondo i Banda Ułanów, do której ja należałem. I tej partii nie zmieniałem (śmiech). Leciały kamienie, proch, były dymy i zadymy, krew się lała strumieniami, to wszystko się działo. Ale potem, kiedy trzeba już było kupić skrzypce do szkoły i ćwiczyć repertuar, ojciec zaczął mnie pilnować. Koledzy jeszcze się bili, grali w piłę, albo strzelali z łuku, a ja musiałem już siedzieć nad gamą C-dur. To było cholernie męczące dla młodego gościa, który musiał przez kilka godzin piłować na tym niewdzięcznym rodzice żyli rodzina! Byłem skazany. To nie był wybór. Urodziłem się wśród dźwięków, operetek, opery. Mama - sopran koloraturowy, siostra wiolonczelistka i solistka operetki krakowskiej, ojciec był pierwszym trębaczem symfonicznym krakowskiej Orkiestry Polskiego Radia; ze strony ojca byli sami muzycy. Pomieszkiwali u nas kuzyni, inni muzycy, którzy przyjeżdżali do Krakowa. Myślałem, że każde dziecko tak musi, że nie ma innego świata. Ale kiedy dodamy do tego świetne środowisko krakowskie, kulturalną kolebkę, gdzie był i jazz, Klub Pod Jaszczurami, Piwnica Pod Baranami, Jama Michalikowa i Literacka, sam rynek w ogóle, to jak można było inaczej żyć?Pierwszy zespół, „Czarne Perły” założył Pan mając 16 lat. Co graliście?Graliśmy big beat. Odkrywaliśmy to, co i dzisiaj otwarte drzwi?Przytrzymywaliśmy nogą już otwarte drzwi muzyki zachodniej. Wtedy był Herbie Hancock, Wilson Pickett, James Brown, zaczynali Beatlesi, Rolling Stones, cały ten rock i rżnęliśmy takie numery, w Podgórzu, na tak zwanych „fajfach”, które przyciągały ludzi do wczesnych godzin wtedy nosił Pan te swoje ciemne okulary? Jedna z Pana znajomych nazwała je „biustonoszami”.O, tego nie wiedziałem, ale to ładne. Nosiłem te okulary, bo to był szpan. Jak koszule non iron, płaszcz ortalionowy kupiony w Pewexie, dżinsy dzwony, Marlboro czy whisky. Jedna z ikon polskiego filmu Zbigniew Cybulski nie zdejmował swoich ciemnych okularów. Ja też je nosiłem, bo chciałem być ładniejszy. Tak mi się przynajmniej wtedy poznał się Pan z Markiem Grechutą?Marek Grechuta przyszedł do średniej szkoły muzycznej, w której się uczyłem. Staliśmy na zewnątrz, paliliśmy sporty bez szkołą?!Wszyscy wtedy palili. Uczniowie, księża, politycy. W restauracjach było pełno dymu. Więc myśmy też palili, jako dorośli, bo przecież człowiek był dorosły, jak palił, prawda? (śmiech). I nagle pojawia się młodzieniec w szarym prochowcu i powiada: „Szukam skrzypka i wiolonczelisty, bo kabaret założyliśmy, Anawa się nazywa”. Namówiłem Anię Wójtowicz, urwaliśmy się z lekcji gry klasycznej i zaczęliśmy jeździć do Anawy, do studentów, na przedstawienia, które były rewelacyjne. Wzięliśmy udział w festiwalu Piosenki Studenckiej, tam zajęliśmy jakieś miejsce, to znaczy Marek zajął z zespołem Anawa. I zaproszono was do „Podwieczorku przy mikrofonie”, topowego programu radiowego. Jechaliśmy słynnym pociągiem z Krakowa 5:15 rano, upiliśmy się oczywiście w tej Warszawie, no, bo pierwszy raz w stolicy. Jak prawdziwi artyści! Potem trzeba było leczyć się kawą i trzeźwieć przed tym występem w Pan, że oto właśnie zaczyna się kariera?Nie myślałem wtedy o karierze. Fajnie poszło, zagraliśmy, byliśmy w radiu, wystąpiliśmy w telewizji. Zobaczono nas. No, ale kiedy później zagraliśmy na festiwalu w Opolu, „Tango” i „Serce”, to granie w swoim zespole zaproponowała mi Ewa Demarczyk. Jak to było?Ewa przyszła na występ Marka, którego bardzo ceniła i lubiła. Ona była wtedy pieśniarką numer jeden, jeździła po całym świecie i wszystkich rzucała na kolana. Zobaczyła mnie i zaproponowała, abym grał u Pan sobie pomyślał?Bardzo chciałem u niej grać. Zacząłem grać za Zbyszka Paletę, a Zbyszek poszedł za mnie grać do Anawy. Granie w zespole Ewy to była przepustka na wyjazdy zagraniczne. Francja, Belgia, Szwajcaria, Kuba! Dzięki Ewie zwiedziłem szmat świata, łącznie z paryską Olimpią. Trwało to lata całe, już zacząłem śpiewać sam, a jeszcze z Ewą się wam układała współpraca, bo słyszałam, że Ewa Demarczyk bywała trudną Wszystko było pięknie. Ktoś musi muzyków trzymać za pysk. W zespole nie ma demokracji ani solidarności. Ktoś, kto stoi z przodu, jak dyrygent czy solista, ma władzę absolutną. Odpowiada za wszystko, bo wszystko jest na niego. W związku z czym, jak się gra z taką osobą, trzeba się starać, żeby wszystko było perfekcyjnie zagrane. Ludzie nas oceniali, nie krytycy, ale publiczność. Najwięcej się nauczyłem, grając na żywo w wielkich salach koncertowych. Nawet parę razy napisano o mnie w gazetach, czy to francuskich, czy niemieckich. Kiedyś się słuchało muzyki. Teraz się ogląda. Siedemdziesiąt procent percepcji zabiera obrazek. Można wiele słabych muzycznie rzeczy przemycić, jak obrazek jest fajny. Wtedy tak nie było. Nie było sześćdziesięciu ujęć na sekundę, nie było komputerów, dymów, laserów. Trzeba było stanąć, zagrać i złapać ludzi za gardło. I to się udawało, jeśli na koncertach ludzie stawali i przez dwadzieścia minut trwały standing ovation, a publiczność nie chciała wyjść z sali. Koncert trwał półtorej godziny, nie było hiciorów, wywijasów, a widownia potrafiła odbierać to, co wymagało tego nie potrafimy?Teraz na zwykłym filmie ludzie nie mogą wysiedzieć. Wszystko musi migać, kule muszą lecieć gęsto. Chciałbym mieć tyle tantiem z ZAIKS-u, ile kul wystrzelono w tych filmach. Kiedyś oglądało się film Hitchcocka, nic się nie działo przez parę minut, a ludziom włosy stawały dęba ze strachu. No dobrze, ale jednak utwory, jakie napisał Pan 40 lat temu, zostały docenione teraz, teraz Pana płyta z „Mitch & Mitch” stała się wielkim hitem. Nie zakiełkowała w Panu myśl, że wtedy, 40 lat temu, wyprzedzał Pan rzeczywistość?My, muzycy, pianiści, gitarzyści, aranżerzy, uczący się od dziecka, cały czas mamy takie wrażenie. I nie mówię to po to, żeby się chwalić, czy deprecjonować publiczność, nie. To jest nasz zawód, my się musimy tego uczyć. A publiczność nie musi. W związku z tym dochodzi do takiego paradoksu, że im więcej muzyk umie, tym bardziej publiczność nie jest w stanie tego zrozumieć, bo to jest za trudne. „Panie, tego się nie da tańczyć” - mówią, a gość wycina tak, że buty spadają. I zarabia pięć złotych, a osoba, która nauczyła się tylko melodii, zarabia sto razy więcej. Prawdziwi artyści są offowi. A jednak jakaś sprawiedliwość jest, bo na Pana przykładzie widać, że to, co jest prawdziwą wartością, nie tak! Chodzi tylko o to, żeby jak najwięcej ludzi wiedziało, że to jest wartościowe. Jak się ludzie nie będą uczyć, to nie będą wiedzieli, co jest wartością. To zamalują Rembrandta na niebiesko, żeby muchy nie siadały. Ja oczywiście cieszę się, że dopiero po 40 latach ktoś docenił to, co robiłem. Prawdopodobnie 40 lat temu nie był czas na taką muzykę. To po co to wszystko? Ćwiczyć, męczyć się, eksperymentować, poszukiwać, jeśli ludzie i tak wybiorą to, co łatwe, proste i przyjemne?Cały czas do czegoś dążymy. W dziedzinie nauki udało się wylądować na księżycu, w dziedzinie muzyki byliśmy już w gwiazdach, ale, o ironio, dzięki rozwojowi techniki, cofnęliśmy się. Dziś dzięki technologii mogą popisywać się ludzie, którzy nie muszą być muzykami, tylko potrafią operować komputerem. Im prościej, tym lepiej, na tym polega istota przeboju, chodzi o to, żeby się prostota ma w sobie coś genialnego. Owszem. U mistrzów. Gość napisał, wydawałoby się prosty temat (Zbigniew Wodecki nuci „Odę do radości” Ludwiga von Beethovena). Równie dobrze, mogłoby to wymyślić dziecko z przedszkola. Ale ważne, co tkwi pod tą prostotą. Prostota jest najtrudniejsza, ale nie może być prostacka. Podobnie, jak coś może być efektowne i może być efekciarskie. Rozwój technologii przyniósł efekciarstwo. To jest ta granica, między prawdziwą sztuką, a w Panu pewną sprzeczność. Z jednej strony mówił Pan, że nie ma kompleksów, a z drugiej, że była w Panu ogromna niepewność i brak luzu. Kiedy ten luz w końcu przyszedł?Niedawno. Dzięki tym Fryderykom wyluzowałem właściwie dopiero teraz. Nareszcie. Okazało się, że to, co zrobiłem 40 lat temu, jest fajne. Przez te lata żyłem z piętnem, że zrobiłem coś fajnego, ale nikogo to nie interesuje. Nie tylko ja, było tam jeszcze paru innych kompozytorów: Kukulski, Wojtek Trzciński. To może przyprawić o smutek tak zwanego twórcę. Ale jeśli pyta pani o luz, to odpowiem, że ja naprawdę dużo umiem. Umiem tak dużo, że wiem, czego nie umiem. Życzę tego wszystkim gwiazdom. Mnie uczyli giganci muzyki. Ludzie, którzy mieli w głowie to, co my dzisiaj mamy na twardych dyskach komputerów. Wszystko wiedzieli. Często to powtarzam - Bach był pierwszym Jan Rokita powiedział mi, że jak umrzemy i znajdziemy się w niebie, to tam wszyscy będziemy słuchać (śmiech). Trzeba się dużo nauczyć, żeby go zrozumieć, bo to jest idealny gość. Napisał ponad tysiąc utworów, które są czystą matematyką. Może ględzę, jak stary grzyb, ale muzyki Bacha, czy sztuki Bruegel’a nie prześcignie nikt. Te szczyty zostały osiągnięte już dawno. Pewnie gdyby dziś żył Beethoven, nie napisałby 9 symfonii, tylko góra 3, bo oglądałby mecz Bayern Monachium z Liverpoolem. Wracając do tego luzu w życiu, na czym on polega?Nie martwię się tym, co będzie dalej. Cieszę się tym, z czego mogę korzystać. Nadszedł czas odcinania mówią, że jest Pan niezwykle szczodrym człowiekiem. Taką mam naturę, po mamie. Siedzę kiedyś z kolegą w pociągu, przechodzi taki Lump. Proszę napisać przez duże L, bo nie wiadomo, czy nie był on świetnym fizykiem kwantowym, tylko mu się nie udało. Dwa razy otwierał drzwi do przedziału, bo chciał na piwo, kolega drzwi zamykał, w końcu za trzecim razem dałem mu 20 złotych. Zamknął drzwi, już chciał odejść, ale wrócił, popatrzył na mnie i powiedział: „Też chciałem śpiewać pszczółkę Maję. Nie wyszło”.(Śmiech).Coś w tym jest - jednym się udaje, innym nie. Może ja też kiedyś znajdę się pod mostem i mi ktoś pomoże?Podobno jak Pan się spotyka ze znajomymi, to przede wszystkim pyta, czy się nie zapisali do PiS? To co z tym PiS-em?O polityce nie rozmawiam. Jestem piosenkarzem wszystkich Polaków.

Zbigniew Wodecki "Lubię wracać tam gdzie byłem. Sprawdź ofertę. Śmiech prosto z drogi. Wiele z anegdot dotyczących Wodeckiego związanych było z samochodami. - Zjechał miliony kilometrów, a niekoniecznie do końca znał przepisy – śmieje się Piasecki. – Kiedyś, jeszcze w czasach przedkomórkowych, jechaliśmy dwoma samochodami.

Przed kilkoma dniami Zbigniew Wodecki trafił do szpitala. Muzyk przeszedł udar, który był wynikiem komplikacji po wszczepieniu bajpasów serca. Dziś w mediach społecznościowych pojawiła się plotka, jakoby artysta zmarł. Jego menadżer postanowił skomentować te doniesienia. AKTUALIZACJA: Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja. Na początku tygodnia Zbigniew Wodecki przeszedł udar. Artysta trafił do szpitala, jednak niedługo później jego stan zaczął się poprawiać. Wodecki odzyskał przytomność, a lekarze byli dobrej myśli. „Był w naprawdę ciężkim stanie, ale całe szczęście jest już z nim zdecydowanie lepiej” – donosił wówczas magazyn „Viva!”. Dzisiaj w Internecie pojawiła się informacja, jakoby Zbigniew Wodecki zmarł. Na Twitterze odniosła się do niej m. in. Agnieszka Gozdyra, dziennikarka Polsat nie możecie podać źródła, to nie podawajcie takich informacji. To znaczy w tej sytuacji plotek. To nieodpowiedzialne. Agnieszka Gozdyra (@AGozdyra) May 13, 2017 Jest informacja od menadżera - pan Zbigniew Wodecki żyje. @PolsatNewsPL— Agnieszka Gozdyra (@AGozdyra) May 13, 2017 Plotki o śmierci Zbigniewa Wodeckiego okazały się jednak bezpodstawne. Zadzwoniliśmy do menadżera artysty, który w rozmowie z radiem RMF FM dementuje informacje o śmierci 67-letniego muzyka krótko. „To są bzdury” – mówi nam Mariusz Nowicki, który dodaje, że stan zdrowia artysty jest stabilny. Komentarz menadżera daje zatem nadzieję, że stan zdrowia Zbigniewa Wodeckiego z czasem będzie się stopniowo poprawiał, a już niedługo artysta znów będzie mógł stanąć na scenie. Czego z całego serca mu życzymy i trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia!
13. Mundżak czerwony zamieszkuje terytorium południowej Azji. Ma miękkie, krótkie, brązowawe lub szarawe włosy i jest wszystkożerny; żywi się trawą, owocami, pędami, nasionami, ptakami i małymi zwierzętami. Czasami nawet zmienia swoje nawyki żywieniowe i zjada padlinę.
STWORZYŁ NIE TYLKO WIELE ŚWIETNYCH PRZEBOJÓW, ALE PRZEDE WSZYSTKIM SWÓJ NIEPODRABIALNY IMAGE. CZY W OGÓLE KTOŚ ROZPOZNAŁBY ZBIGNIEWA WODECKIEGO* BEZ TYCH WŁOSÓW? MADE IN: Przyjechał pan do Olsztyna samochodem? Zbigniew Wodecki: Tak Pytam, bo od niedawna mamy tramwaje, a pana tramwaje podobno lubią. O! No to się jeszcze nie zderzyłem z nimi. W Krakowie był pan dobrze znany wszystkim motorniczym. A byłem. Trzy razy się zderzyliśmy. Raz pod samym domem. Ja skręcałem, a on jechał prosto. Motorniczy obszedł moje auto. Ja nie mogłem z niego wysiąść, bo było pogniecione. Zbiegowisko się zrobiło. Zagląda mi do kabiny i mówi: „O! Wodecki! A mówili mi w zajezdni, żeby na pana uważać”. Podobno nie oszczędza pan samochodów. O prędkości mówię teraz… Kolega kiedyś powiedział, że ja nie jeżdżę dokądś, tylko na którąś. Chcę zdążyć po prostu. Oczywiście zawsze biorę zapas, tylko że niech pan posłucha radia – na każdej autostradzie jakaś stłuczka i wszyscy stoją. Taką mamy organizację. Potem wszyscy zapieprzają, bo są cztery godziny spóźnieni – i to dopiero jest powód do robienia wypadków. Zmieniając temat, mamy w Olsztynie mistrzów świata we fryzjerstwie. Rzadko chodzę do fryzjerów, ale mam w Warszawie człowieka, który ma mnie tak strzyc, żeby w ogóle nie było widać, że byłem u niego. Bo kiedyś ostrzygłem się tak bardzo krótko, że nikt mnie potem nie poznał. Grałem wtedy koncerty w Warszawie i mieszkałem w hotelu Forum, w którym pracował mój kolega. Przychodzę raz do recepcji i mówię mu: „Cześć Ludwik, 13–26” – proszę go o klucz do pokoju. A on do mnie: „Dowód proszę”. Ja mu: „Ludwik, to ja, nie poznajesz?”. Mnie ubierają włosy i okulary, trąbka i skrzypce. Więc jak się pozbędę tych włosów, no to już nie ten człowiek. Sam pan powiedział, że włosy to pana logo. … no tak. Czas płynie, a one ciągle takie same. Mam taką tajemnicę, której na razie nie sprzedaję, jakim szamponem myję głowę. Czekam na firmę, która się zgłosi do reklamy. (śmiech) A ma pan ubezpieczone włosy? Nie. A jakby coś się z nimi stało? Przestanę śpiewać. Choć przyznam, że jak zdejmę okulary i wyjdę z wody, to ludzie mnie jeszcze rozpoznają. …Wodecki z wody. No, jak sama nazwa wskazuje. Więc jest jakieś światełko w tunelu, że jak mi włosy wypadną, to jeszcze może parę lat pośpiewam, co? Ja się trochę dziwię, że wszyscy mówią o tych moich włosach. A przecież mam jeszcze zęby, oczy, wprawdzie słabe, dlatego noszę okulary z dużymi dioptriami, a i masa muzyków ma dłuższe włosy ode mnie, więc w czym tkwi fenomen tego? Sam pan powiedział, że to już jak logo. Może i tak. Raz zmieniłem fryzurę, która drażniła wszystkich włącznie ze mną. Ponieważ grałem parę lat w przedstawieniu „Żołnierz królowej Madagaskaru” w szczecińskiej operze, namówiono mnie, by te włosy zapuścić i zbliżyć się do tamtej epoki. Prezentowałem się jak idiota, ale to można było spuścić na karb tego, że kreuję jakąś postać. Leżały mi te długie włosy z tyłu i wyglądałem jak pijana Mona Lisa. (śmiech) Nigdy nie korciło pana, by poeksperymentować? Nieee… Ja nawet grzebienia nie mam. Czeszę się rękami. To jest duży kłopot mieć takie włosy jak ja i to jest moje przekleństwo, ale zdaję sobie sprawę, że one ubierają mnie na scenę. A ktoś, kto występuje na scenie, powinien jakoś wyglądać. Niektórzy mają złoty łańcuch, agrafkę w nosie, malują się, a ja, ponieważ nie noszę nawet zegarka, bo mi przeszkadza w graniu na skrzypcach, jedyne co mam z ozdób naturalnych, to te pióra. I tyle. Rozmawiał 17 sierpnia o godz. 18:30 przy temperaturze 15 stopni i w deszczu Rafał Radzymiński. Obraz: Kuba Chmielewski * Zbigniew Wodecki – Krakus, o którym można powiedzieć: człowiek orkiestra. Zadebiutował w Opolu 44 lata temu i od tamtej pory trzyma swój poziom artystyczny. Zaliczył Piwnicę pod Baranami, Anawę, orkiestrę symfoniczną Polskiego Radia jako wybitny skrzypek, stworzył ponadczasowe przeboje jako śpiewający muzyk – jak sam siebie określa. Utwory sprzed 40 lat, nagrane w ub. roku z zespołem Mitch&Mitch Orchestra and Choir, znów wywindowały jego muzykę na szczyty list. Zbigniew Wodecki był wyjątkowym człowiekiem i artystą. W Dzień Dobry TVN wspominaliśmy go z dziennikarką Marią Szabłowską, skrzypkiem Filipem Jaślarem i wokalistką Anną Jurksztowicz. Rzucił ją, bo ścięła włosy. Chciała odświeżyć wizerunek, wyglądać bardziej nowocześnie, a dowiedziała się, że się oszpeciła i wygląda jak chłopak. Atrybut kobiecości Długie włosy od tysiącleci są uważane za symbol kobiecości. Z włosami wiążą się niezliczone legendy i przesądy. Na dawnej Rusi włosy splecione w warkocz, spływający wzdłuż kręgosłupa, miał za zadanie ochronić czakry, które się tam znajdowały. Włosy biblijnego Samsona były źródłem jego nadludzkiej siły. W islamie kobiece włosy wodzą na pokuszenie i są źródłem grzechu, dlatego muszą być szczelnie przykryte. Nawet w laickiej zachodniej kulturze długie, mocne, błyszczące włosy są oznaką zdrowia i dobrych genów, co oznacza, że obdarzona nimi kobieta urodzi piękne i zdrowe dzieci. Liczne badania naukowe dowiodły, że mężczyźni intuicyjnie zachwycają się kobietami o długich, pięknych włosach. Oczywiście, to już nie te czasy, gdy kobiety za swój cel życiowy uważały przypodobanie się mężczyźnie, jednak przywiązanie do zdrowych mocnych włosów pozostało, co skrupulatnie wykorzystują twórcy reklam szamponów i odżywek. Gdzieś tam pobrzmiewają również echa erotycznych skojarzeń nasuwanych stereotypowo przez długie włosy. Być może dlatego większość kobiet na wysokich stanowiskach woli krótkie fryzury, sądząc, że dodają im one profesjonalizmu, za to w długich, kobiecych fryzurach nie byłby traktowane poważnie. Freepik Rzucił ją, bo ścięła włosy Chociaż obecnie większość kobiet wybiera fryzury, które im się podobają i w których czują się dobrze, nie oglądając się na opinię partnera, czasem może to doprowadzić do szokujących rezultatów. Doświadczyła tego nasza czytelniczka, która po latach noszenia włosów do pasa postanowiła odświeżyć i unowocześnić swój wizerunek. Jak wspomina: Mój chłopak uwielbiał moje długie włosy, jednak mnie one męczyły. Podejrzewam, że przynajmniej połowę migren zawdzięczam właśnie długim, ciężkim włosom. Mycie ich i suszenie zajmowało wieki. Co wieczór musiałam je zaplatać w warkocze, bo inaczej następnego dnia chyba bym ich nie rozczesała. Marzyłam o krótkiej fryzurce, którą można ułożyć zwyczajnie, palcami. Mam mocne i gęste włosy, fryzjerka powiedziała, że w każdej fryzurze będą wyglądały dobrze. Na metamorfozę zdecydowała się z okazji walentynek. Rano odwiedziła salon fryzjerski. Obcinanie sięgających pasa włosów trwało wieki. Obcięte włosy nasza czytelniczka przekazała fundacji Rak’n’Roll, która wykorzystuje je do produkcji peruk dla kobiet po chemioterapii. Podekscytowana wróciła do domu, gdzie czekał na nią niczego nieświadomy chłopak. Mieli wieczorem zjeść w domu romantyczną kolację przy świecach, ale szybko stało się jasne, że nic z tego nie będzie. Jak ujawnia młoda kobieta: Na powitanie usłyszałam, że nieodwracalnie się oszpeciłam, a jemu sprawiłam ogromną przykrość. Że trzeba było wcześniej o tym porozmawiać. No, z tym akurat jestem w stanie się zgodzić. Że byłoby mu łatwiej, gdybym przeprowadzała tę metamorfozę stopniowo, na przykład obcięła włosy do łopatek, potem, z czasem do ramion… W końcu padły słowa, które wbiły mnie w podłogę: że wyglądam jak chłopak, a on nie jest gejem. Niestety, to ostatnie zdanie zaważyło na ich związku. Pomijając już, że dało autorce listu sporo do myślenia. Jak ujawnia: Byliśmy razem prawie rok. W marcu mieliśmy obchodzić pierwszą rocznicę. Tyle miłych słów usłyszałam od niego o mojej inteligencji, oczytaniu i dobrym charakterze, że naprawdę myślałam, że docenia mnie jako osobę, a nie tylko posiadaczkę włosów o rzadko spotykanej długości. I jeszcze okazało się, że jest homofobem. Słowa, które padły, zszokowały mnie. Zaczynam myśleć, że moje długie włosy były mu potrzebne do tego, by dodać sobie męskości. Żeby nikt przypadkiem nie pomyślał, że podobają mu się osoby w krótkich fryzurach. Po tym wszystkim nastąpiło rozstanie i chociaż po tygodniu chłopak zadzwonił, przyznając, że trochę go nerwy poniosły, autorka listu nie przewiduje pojednania. Zraził ją zadanym na koniec rozmowy pytaniem, czy zamierza znów zapuszczać włosy… Pixabay Źródła:
\n \n\n\n\nzbigniew wodecki krótkie włosy
Stream Zbigniew Wodecki - Szczęście jest we mnie (My way - wersja polska) by Old Sport on desktop and mobile. Play over 320 million tracks for free on SoundCloud.
Peruka z naturalnych krótkich włosów fryzura Pixie dla czarnych kobiet Remy kręcone brazylijski lato brązowy peruka ludzki włos Glueless pełna maszyna wykonane peruki,Kupuj od sprzedawców w Chinach i na całym świecie.
Gdy musisz wstać,choć tulisz tak pod głową obłoczek snui słów tyle znasz uczonych cicho przez noc,a tu dzień wstaje już kolorowo - witaj!Gdy musisz wstać,bo
Magią muzyki jest to, że każda piosenka przypomina nam jakąś chwilę w życiu Muzyką wiatru pozdrawiam, uśmiech serca zostawiam.. dziękuję za odwiedziny i
Krótka fryzura Pixie peruka Glueless prosto krótki Bob peruki z ludzkich włosów z Bang pełna maszyna ludzkich włosów dla czarnych kobiet czerwony brazylijski,Kupuj od sprzedawców w Chinach i na całym świecie.
Sławek Uniatowski, Daria Zawiałow, Gaba Kulka i Ania Rusowicz podczas koncertu Tribute to Zbigniew Wodecki, wykonali utwór z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego prezentuje kilka fotografii z koncertu zbigniew wodecki w chicago. C zy można sobie wyobrazić rzeczy takimi jakie one nie są? Oczywiście że tak! Ja sam wyobrażałem sobie Zbiegniewa Wodeckiego jako artystę niedostępnego, a tu proszę… taka miła niespodzianka spotkała mnie i wiele osób pomagających podczas tego koncertu.
Album: The Best: Zacznij od BachaArtysta: Zbigniew WodeckiTytuł: OczarowanieData wydania: 2016-11-14http://www.facebook.com/MTJWytworniaMuzyczna
"Rzuć to wszystko co złe" - utwór pochodzący z debiutanckiej płyty Zbigniewa Wodeckiego z 1976 roku. Na albumie znajduje się 11 genialnych i ponadczasowych p NjFt.